czwartek, 8 lutego 2018

Niech muzyka gra...instrumenty muzyczne na kaflach.

Pojawienie się, pod koniec XVII wieku, nowego typu kafli i pieców, określanych jako pomorskie, można zawdzięczać opanowaniu przez miejscowych garncarzy techniki fajansowej, polegającej na pokrywaniu całych powierzchni lica kafli białym szkliwem kryjącym, cynowo-ołowiowym. Za inspirację posłużyły modne wówczas fajanse holenderskie, które naśladowały w swojej dekoracji porcelanę chińską. W trakcie kształtowania się nowej dekoracji, możemy zaobserwować również analogie ze stolarką i snycerką charakterystyczną dla osiemnastego stulecia. Chodzi tu nie tylko o reliefowe obramowania na licach, przypominające płyciny na drzwiach szaf (gdańskich), ale także relief i dekorację plastyczną naroży pieców.

Ozdabiając kafle, miejscowi ceramicy korzystali ze wzorów znanych z holenderskich, fajansowych płytek ściennych (flizy). Wówczas najczęściej pojawiały się na kaflach przedstawienia biblijne, dworskie, rodzajowe, pejzażowe, łączone z wyobrażeniami zwierząt i motywami roślinnymi. Wzorami dla nich mogły być również współczesne im ryciny, np. miedzioryty augsburskiego malarza miniatur, rysownika i grafika Johannesa Esaiasa Nilsona, żyjącego w latach 1721-1788. Według tych dzieł malowane były na kaflach sceny muzyczne, dworskie i rodzajowe. Najpopularniejszym spośród nich był miedzioryt La Danse, choć inne prace również były inspiracją dla dekoracji.

Innym motywem dekoracyjnym, który dość często był wykorzystywany w zdobnictwie kafli, to sceny, znane z malarstwa francuskiego i określane jako fete galante (fr. święto wytworne), czyli rodzaj dzieł malarskich (powstałych w XVIII wieku w Akademii Francuskiej), przedstawiających wytworne zabawy i koncerty dworskie w okresie rokoka.

Muzealna kolekcja posiada kilkaset kafli, spośród których znaczna część to XVIII-wieczne kafle malowane, zdobione przede wszystkim scenami figuralnymi i rodzajowymi w różnych ujęciach i z różnymi atrybutami. Tym razie chciałabym zaprezentować trzy z nich, na których możemy zobaczyć instrumenty muzyczne: lutnię, cymbały, klarnet i flet/fujarkę.


Prezentowane poniżej kafle, malowane zielenią szmaragdową, mają delikatne, reliefowe obramowanie, w którym widzimy sceny w parku z fragmentami rokokowej architektury; pośród niej zarówno kobieta, jak i mężczyzna grają na instrumentach muzycznych. Oba kafle datowane są 2. połowę XVIII wieku i zostały zakupione do zbiorów Muzeum.


Fot. archiwum MAH

Fot. archiwum MAH

Na kolejnym kaflu widzimy przedstawienie pasterza, grającego na fujarce lub flecie, co było bardzo popularne jako dekoracja na fajansie holenderskim w 2. połowie XVII wieku. Najczęściej taki motyw pojawiał się na pracach Adriena Brouwera i Davida Teniersa II oraz na grafikach tych twórców, którzy kopiowali ich dzieła. Obaj malarze często przedstawiali scenki rodzajowe z życia holenderskich wieśniaków - byli to m.in. mężczyźni siedzący na odwróconych beczkach, baliach, przebywający w zamtuzach (domach publicznych) lub karczmach wiejskich, oddający się piciu alkoholu i paleniu fajki.
Na elbląskim kaflu widzimy pastuszka pilnującego owiec i grającego na fujarce. Scenę umieszczono w kartuszu roślinno-geometrycznym. Kafel pochodzi ze zbiorów Stadtische Museum Elbing i został wydobyty z odgruzowanej piwnicy przy ul. Wigilijnej. Dekoracja wykonana barwnikiem kobaltowym, kafel datowany na XVIII wiek. Być może motyw ten został częściowo zaczerpnięty z dekoracji, znajdujących się na flizach, na których licznie pojawiały się sceny pasterskie. Na jednej z płytek z Utrechtu z ok. 1700 roku, widoczny jest pasterz grający na flecie, oparty o kamień (razem z siedzącą towarzyszką). XVII-wieczne płytki holenderskie nawiązujące do antycznej tradycji idyllicznej, sielankowej były najbardziej popularne w tym czasie, a działo się za sprawą upowszechniania się arkadyjskich motywów w piśmiennictwie i sztuce. Na płytkach najczęściej występuje właśnie pasterz z pasterką, z których jedno trzyma kij, a także równie często instrument muzyczny: fujarkę, flet lub dudy.
W kulturze zachodniej flet był zazwyczaj atrybutem pasterzy, a jego dźwięk był porównywany do głosu aniołów lub zaczarowanych mitycznych stworzeń.


Fliza z wyobrażeniem pasterza grającego na fujarce, Utrecht ok. 1700 r.;
źródło: P. Oczko
Fot. archiwum MAH.

Literatura:
E. Kilarska, M. Kilarski Kafle z terenu dawnych Prus Królewskich, Malbork 2009.
P. Oczko, J. Pluis Gabinet farfurowy w Pałacu w Wilanowie. Studium historyczno - ikonograficzne, Warszawa 2013.
B. Pospieszna Kafle i piece kaflowe w zbiorach Muzeum Zamkowego w Malborku, Malbork 2013.

Źródło ikonograficzne/netografia:
Kafle, malowane zielenią szmaragdową: kafel z kobietą grającą na cymbałach: „La Musique Pastorale. Die Hirtenmusic“, Blatt aus einer Folge, herausgegeben von J. E. Nilson (entspricht Verlagsnummer II aus dem Reihenwerk); kobieta z lutnią - musician lutenist, copper engraving by Johannes Esaias Nilson Augsburg circa 1770.

sobota, 23 grudnia 2017

Bijbeltegels - Ucieczka do Egiptu

O flizach holenderskich, którymi chętnie dekorowano wnętrza od XVII do XIX stulecia, wspominaliśmy już na blogu kilkakrotnie [tutaj]. Na ich gładkich białych powierzchniach malowano wszelakie przedstawienia od pejzaży, statków, morskich potworów i żołnierzy [tu], po sceny rodzajowe, mitologiczne i biblijne [o tu]. Pośród ponad 200 obiektów tego rodzaju w zbiorach Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu, jedna nawiązuje do historii z Nowego Testamentu, która wydarzyła się krótko po narodzinach Jezusa.

De vlucht naar Egypte Utrecht ok. 1680 [fot. P. Wlizło]
 
Kiedy trzej mędrcy ze Wschodu, kierowani gwiazdą betlejemską, zjawili się w Jerozolimie wypytując Gdzie jest nowo narodzony król żydowski?, nie uszło to uwagi Heroda – aktualnego króla Judei. Trudno dziwić się jego zaniepokojeniu, wszakże to on był królem żydowskim, z łaski Rzymu już od jakichś 30 lat. Wypytywał arcykapłanów i uczonych w piśmie, gdzie ma się narodzić ten Mesjasz. Dowiedziawszy się, przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy i skierował do Betlejem" mówiąc: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon.
Mędrcy, podążając w ślad za prowadzącą ich gwiazdą, dotarli do miejsca narodzin Jezusa. Podczas snu otrzymali nakaz, by nie wracać do Heroda i inną drogą udali się do swej ojczyzny. Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew i rozkazał wymordować wszystkich chłopców w wieku do dwóch lat w Betlejem i całej okolicy.
Gdy trzej królowie odjechali, Anioł Pański ukazał sie Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał do śmierci Heroda. 

Temat "Ucieczki Święcej Rodziny do Egiptu" był chętnie podejmowany w sztuce, wspominając chociaż by fresk Giotto di Bondone z początku XIV wieku w kaplicy Scrovegnich w Padwie, obraz Rembrandta czy niemieckiego malarza Heinricha von Hessa. 

Rembrandt Ucieczka do Egiptu 1627 [źródło: wikipedia.pl]
 
Przytoczona wyżej biblijna historia pochodzi z Ewangelii św. Mateusza i jest w zasadzie jedyny źródłem dotyczącym tego wydarzenia. O "rzezi niewiniątek" nie wspominają źródła historyczne, choć nie mało w nich historii o okrucieństwie, rozlewie krwi i skłonności do terroru władcy Judei (szczególnie pod koniec życia Heroda, gdy umysł jego był dręczony depresją i paranoją, a ciało chorobą nerek, prawdopodobnie nieprzyjemną gangreną Founiera). 

Nieliczne wzmianki, dotyczące zbrodni Heroda lub ucieczki Świętej Rodziny do Egiptu, można w prawdzie odnaleźć w apokryfach powstających od IV/V do VIII w. n.e. Pisma apokryficzne to teksty o tematyce biblijnej nienależące do kanonu Pisma Świętego i z reguły nie aprobowane przez władze Kościoła Katolickiego. Mimo to, wiele z nich cieszyło się duża popularnością wśród wiernych. Historie te wypełniały występujące "luki" w Biblii. Z "Ewangelii Dzieciństwa Tomasza" (II/III w. n.e.), "Ewangelii Pseudo-Mateusza" (VI w. n.e.), "Ewangelii Dzieciństwa Arabskiej" (V/Vi W. n.e.) oraz "Ewangelii Dzieciństwa Ormiańskiej (VI w. n.e.) możemy dowiedzieć się co działo się od momentu ucieczki do Egiptu do powrotu do Nazaretu. Historie te, niczym współczesne "fanfiki" ("fan fiction – nieoficjalne opowiadania tworzone przez fanów książki, filmu, serialu itp.), pełne są barwnych wydarzeń, jak w "Ewangelii Dzieciństwa Tomasza" mały Jezus spaceruje po promieniu słonecznym lub zamienia w zwierzęta inne dzieci. 

Innym ciekawym literackim źródłem opisujących te wydarzenia jest "Wizja Św. Teofila" z przełomu IV/V w. n.e. Teofilowi, patriarsze Aleksandrii, miała ukazać się Matka Boska, która ze szczegółami opisała mu wędrówkę Świętej Rodziny przez ziemię egipską. Historia ta miała szczególne znaczenie dla żyjących w Egipcie chrześcijan koptyjskich. Jest jednym z filarów ich wiary, jako że to w ich kraju Mesjasz znalazł schronienie. Dla wielu teologów motyw ucieczki do Egiptu wyraża pierwotną postać uchodźcy i pielgrzyma Ludu Bożego. Takim symbolem jest także pozostawienie pustego nakrycia przy wigilijnym stole. 

Wróćmy jednak do bohaterki tego posta – biało-niebieskiej flizy. Została wykonana około 1680 roku w jednym z warsztatów (Bolswerk St. Marie, Oudegracht/Achter 'T Weystraat, Rotsenburg ?) w Utrechcie (atrybucji obiektu dokonał Jan Pluis). Płytki ze scenami biblijnymi, tzw. Bijbeltegels zwykle cechują się dość wysoką jakością wykonania. W dobie XVII wieku należały do najdroższych w ofercie i najczęściej za ich dekoracje odpowiadał tzw. Eerste schilder – główny malarz w warsztacie. Posiadanie ich dodawało splendoru wnętrzu, podkreślało status materialny. Nie bez znaczenia był też wymiar duchowy i potencjał edukacyjny. Zdobiące kominki flizy nie raz zapewne były punktem wyjścia do snucia biblijnych opowieści. 

Fliza ze sceną pokłonu pasterzy (u góry) oraz ucieczką do Egiptu (na dole) z pałacu w Wachau (Saksonia) [źródło:http://www.tegels-uit-rotterdam.com]

W porównaniu do przedstawionych wyżej przedmiotów, egzemplarz z elbląskich muzealnych zbiorów nie jest tak bogaty i starannie wykonany. W Goudzie znajduje się fliza z identycznym przedstawieniem, wytworzona w warsztacie "De Swaen", który w 1621 roku założył Willem Jansz. Płytki produkowano tu do pierwszej połowy XVIII wieku. Być może muzealna fliza pochodzi z tego samego warsztatu i wykonana została przy użyciu tej samej przepróchy. Analizując rysunki możemy jednak z cała pewnością stwierdzić, że wykonało je dwóch różnych malarzy. Nie trudno też orzec, który z nich nich poradził sobie lepiej. 


Fliza z motywem ucieczki do Egiptu; warsztat De Swaen [źródło: wWw.paulabels.nl]

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim naszym Czytelnikom dużo radości i miłych chwil przy świątecznym stole oraz samych dobrych zdarzeń w 2018 roku! 
 

czwartek, 14 grudnia 2017

Studia nad Truso



Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu wydało kolejny tom Studiów nad Truso, który składa się z dwóch części:
Studia nad Truso tom III:1 – Marek Franciszek Jagodziński, Janów Pomorski/Truso. Struktura i zabudowa strefy portowej (badania 1982-1991), Elbląg 2017;

Ryc. 1 Propozycja rekonstrukcji fragmentu zabudowy w strefie portowej osady na podstawie wyników badań wykopaliskowych oraz powierzchniowych – rekonstrukcja Marek F. Jagodziński, rys. Bogdan Kiliński

Studia nad Truso tom III:2 – Marek F. Jagodziński red., Między Jutlandią a Sambią. Truso w kontekście badań południowo-zachodniej strefy basenu Morza Bałtyckiego w okresie wikińskim, Elbląg 2017.


Ryc. 2 Prawdopodobna trasa podróży Wulfstana z Hedeby do Truso z nazwami ziem i portów wymienionych w sprawozdaniu. Kolor czerwony – według O. Crumlin-Pedersena (źródło: Crumlin-Pedersen 1984, s. 40); kolor niebieski – alternatywna trasa podróży Wulfstana zaproponowana przez autora tej publikacji. Podstawą tej propozycji jest dokładność pod względem lokalizacji geograficznej i przynależności narodowej opisywanych przez Wulfstana ziem położonych na północnych wybrzeżach Bałtyku, wobec ogólnej tylko informacji o mieszkających na południowym wybrzeżu mieszkańcach Weonodlandu

Tom III:1 Studiów nad Truso, autorstwa Marka F. Jagodzińskiego jest pierwszą szczegółową publikacją wyników badań strefy portowej osady w Janowie Pomorskim/Truso, które przeprowadzono w latach 1982-1991.
Jest to praca materiałowa, czyli publikacja rezultatów dziewięcioletnich badań wykopaliskowych w Janowie Pomorskim-Truso, w jego strategicznym miejscu, w części portowej. Pracując nad rezultatami badań Autor skonstruował swoją pracę  w wyważony sposób. […] Daje ona klarowne pojęcie o zbadanym obszarze jednocześnie umożliwiając pewniejsze wyobrażenie o strukturach istniejących na nadal niezbadanych częściach emporium – fragment recenzji wydawniczej prof. Władysława Duczki.
Tom jest bardzo dobrze przygotowany koncepcyjnie, oferując zainteresowanemu czytelnikowi łatwy wgląd we wszystkie odkrycia. Mocną stroną tej publikacji jest materiał ilustracyjny, który ułatwia „poruszanie się” po wielkiej liczbie znalezisk oraz umożliwia samodzielną ocenę interpretacji zaproponowanych przez Autora. Z pełnym przekonaniem rekomenduję jego wydrukowanie, dzięki czemu ten ważny materiał naukowy zostanie udostępniony zarówno badaczom, jak i osobom zainteresowanym przeszłością dolnego Powiśla – fragment recenzji wydawniczej prof. Przemysława Urbańczyka

 Studia nad Truso Tom III:1 Marek Franciszek Jagodziński, Janów Pomorski/Truso. Struktura i zabudowa strefy portowej (badania 1982-1991)

Tom III:2 Studiów nad Truso otwiera nową pod względem zakresu opracowań domenę, gdzie prezentowane są zagadnienia związane z osadnictwem południowo-zachodniej strefy basenu Morza Bałtyckiego w okresie wikińskim (VIII - początek XI wieku). Są to tereny położone między Jutlandią a Sambią, które w tym czasie były bardzo zróżnicowane pod względem kulturowym i etnicznym. Zachodzące na tym obszarze procesy, związane z powstaniem nadbałtyckiej strefy gospodarczej oraz udział poszczególnych regionów w jej funkcjonowaniu jest głównym tematem tej publikacji. Ważne miejsce zajmuje tu problematyka związana z pojawieniem się osad rzemieślniczo-handlowych i portowych. Powstawały one zarówno w Jutlandii, Meklemburgii, na Pomorzu Przednim, Pomorzu Zachodnim i Nadwiślańskim, a także na Sambii. Prezentacja znaczenia tych ośrodków w rozwoju społeczno-gospodarczym wczesnośredniowiecznych społeczności, ma w założeniu, pokazać w nowym świetle historię Europy Środkowej, w okresie poprzedzającym powstanie państw wczesnofeudalnych. Gwarantują to znani w świecie mediewistyki, zaproszeni do współpracy duńscy, niemieccy i polscy archeolodzy, których artykuły zamieszczone są w tym tomie.
Studia nad Truso tom III:2 – Marek F. Jagodziński red., Między Jutlandią a Sambią. Truso w kontekście badań południowo-zachodniej strefy basenu Morza Bałtyckiego w okresie wikińskim

We wtorek 19 grudnia 2017 r., o godzinie 12.00, w sali konferencyjnej Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu odbędzie się spotkanie promujące publikację. Wstęp wolny.
Wydawnictwo już teraz można kupić w kasie Muzeum w cenie 6 zł za tom (12 zł za komplet 2 tomów).

Wydanie publikacji zostało dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Gminy Miasto Elbląg.



Marek F. Jagodziński
Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu