Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania pugilares, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania pugilares, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Pugilares

Pugilares - archaiczne dziś słowo oznaczające portfel, a dawniej notatnik/notes. Wykonane ze skóry etui, służące w średniowieczu do przechowywania tabliczek woskowych (http://staremiastoelblag-mah.blogspot.com/2012/03/tabliczki-woskowe.html ). W języku łacińskim słowo to oznacza dosłownie tabliczki do pisania. Przedmiot ten był popularny w kręgach elit dworskich w XIII i XIV wieku, od XV wieku także w miastach. Noszono go na piersiach lub przytroczony do pasa. Przechowywano w nim tabliczki z tekstami modlitw lub ważnymi informacjami. 

Pugilares, XV wiek (fot. A. Czuba)


Egzemplarz odnaleziony w Elblągu, w latrynie przy ul. Kowalskiej 5, wykonany jest ze złożonego na pół kawałka skóry bydlęcej, zszytej na dłuższym boku. Obie powierzchnie ozdobione zostały identycznym tłoczonym ornamentem. Dekorację wykonano za pomocą stempla na zwilżonej skórze, rozciągniętej na desce. Ukazuje dwie, zwrócone ku sobie, postacie kobiece ujęte w ramę nawiązującą do gotyckich elementów architektonicznych. Wg dr G. Nawrolskiej jedna z kobiet symbolizuje śmierć. Inna interpretacja tej sceny nawiązuje do odniesień ikonograficznych i każe odczytywać ją jako scenę zalotów. Wg najnowszych ustaleń dekoracja przedstawia mężczyznę i kobietę. Mężczyzna, w krótkiej dworskiej fryzurze opiera rękę na ramieniu kobiety, ona na lewej ręce trzyma pieska - symbol wierności. Postacie wyciągają do siebie prawe ręce i wydaje się, że przekazują sobie jakiś przedmiot, być może tabliczkę woskową z wyznaniem miłości lub przysięgą małżeńską.
Analogiczne przedstawienie jak na elbląskim pugilaresie jest wyrzeźbione na wykonanej z kości słoniowej ramie lustra, eksponowanego w Victoria&Albert Museum (Mus. Number 210-1865). Oprawa zwierciadła została wykonana w ośrodku paryskim ok. 1330 roku.
Pugilares jest przecięty tuż nad głowami postaci. Obie części łączy skórzany rzemyk, przechodzący przez boczne krawędzie, ułatwiający zawieszanie pugilaresu.



Najprawdopodobniej przedmiot nie został wykonany w żadnym z warsztatów w Elblągu.  Pochodzi najpewniej z terenów środkowej Nadrenii lub północnej Francji. Datowany jest na połowę XIV wieku. Można przypuszczać, że należał do jednego z właścicieli tej parceli w latach 1417-1461, Piotra de Willeke lub Wawrzyńca Poscha.

Wymiary pugilaresu: 8,95 x 9,05 - 7,25 cm; grubość: 1,80 - 1,95 cm


Tekst na podstawie opracowań  G. i T. Nawrolskich i  J. Tandeckiego


środa, 18 lutego 2015

O miłości i innych demonach

W minioną sobotę przypadł Dzień Świętego Walentego, święta budzącego zawsze wiele emocji. Młode pary wyczekują go niecierpliwie (szczególnie damska strona), inni precyzyjnie planują jego oprawę, część stara się ignorować, a niektórzy upatrują w nim  nawet przejaw indoktrynacji Zachodu. Pomijając wątek Św. Walentego - obrońcy osób ciężko chorych i niepełnosprawnych - od kiedy właściwie istnieją Walentynki? Oczywiście dłużej niż mogłoby nam się zdawać. 
Święto to jest obchodzone w krajach południowej i zachodniej Europy od czasów średniowiecza. Pozostała część kontynentu przyłączyła się do tej zabawy troszkę później. Samuel Pepys w swoim dzienniku wielokrotnie opisuje jak dzień ten celebrowano. Dobierano się w pary, często drogą losowania, wybierając odpowiednio: mężczyźni swoją Walentynę, a kobiety swego Walentego. Nie obywało się bez drobnych upominków, a kończyło zakrapianą biesiadą i tańcami do białego rana. Choć opis ten tyczy się czasów nowożytnych, dzięki zachowanym źródłom pisanym możemy sądzić, że forma zabawy w średniowieczu była podobna. Obchodzenie tego święta jest jak widać głęboko zakorzenione w europejskiej tradycji. Jednak status samej miłości, jako pojęcia w czasach średniowiecza, jest kwestią bardziej skomplikowaną.

Pugilares, XV wiek, Stare Miasto Elbląg (fot. A. Czuba)
Przestawienie wytłoczone na skórzanym pugilaresie świetnie obrazuje propagowaną w tym okresie ideę miłości. Uczucia czystego i miłego Bogu, z jednoczesnym napiętnowaniem jego cielesnego aspektu. Przykładów na temat damsko-męskich stosunków, nie do końca zgodnych z nauką Kościoła, jest wiele, choćby w XIV-wiecznym dziele Boccaccia - Dekameronie. Opowieść czwarta pt. Ciężki grzech, opisuje historię mnicha, który dopuścił się cudzołóstwa. Mnich kary uniknął, przyłapując przeora na tej samej przewinie. Mężczyznom zwykle wybaczano słabość w nieposkromieniu żądz, kobiety w tej kwestii musiały liczyć się z silnym społecznym ostracyzmem.
O tym, że cielesne uciechy nie były obce ludziom średniowiecza świadczą też odnajdywane na stanowiskach archeologicznych przedmioty o zabarwieniu stricte erotycznym. Niektóre z nich to małe, cynowe lub ołowiane plakietki, kojarzone zwykle z ruchem pielgrzymkowym. Najczęściej przedstawiają postacie świętych patronujących danym ośrodkom, jest jednak grupa tego rodzaju zabytków o ikonografii raczej mało świętobliwej. Warto pamiętać, o czym pisaliśmy już w poprzednich postach, że średniowieczne pielgrzymki były rodzajem ówczesnej turystyki, a ofertę dostosowywano do gustów odbiorców.

Plakiety średniowieczne: 1.Arnemuiden (1425-75) [źródło: www.differentvisions.org], 2. Brugia (1375-1450), 3. Vlaardingen (1375-1450) [źródło: www.jalc.nl]
Na terenie Elbląga dotychczas takich plakiet nie odnaleziono, nie dowodzi to jednak pruderii jego mieszkańców. Za przykład posłużyć może odnalezione podczas badań, na terenie mieszczańskiej parceli przy ul. Rzeźnickiej, naczynie o charakterystycznym kształcie. Trudno odgadnąć jego przeznaczenie. Mogło być naczyniem zawierającym eliksir wspomagający potencję lub po prostu zabawnym przedmiotem służącym rozrywce. Wykonano go najprawdopodobniej w jednym z nadreńskich, czeskich lub niderlandzkich warsztatów, specjalizujących się w wytwarzaniu szkła. Podobne naczynia, wykonane również z gliny, znane są ze stanowisk archeologicznych w Zachodniej Europie.

Naczynie w kształcie fallusa, XV/XVI wiek [Elbląg, Stare Miasto] (fot. archiwum MAH)
Miejscem najbardziej sprzyjającym frywolnym kontaktom towarzyskim były łaźnie. Atmosfera relaksu i swoboda panująca w łaźniach czyniła z nich popularne miejsce schadzek kochanków oraz świadczenia seksualnych usług. Istnieje wiele źródeł ikonograficznych przedstawiających pary kochanków, którym towarzyszom osoby postronne: muzycy, obsługa dostarczająca przekąski i napoje oraz inni użytkownicy łaźni.

Miniatura z Factorum Dictorumqe Memorabilium ok. 1475 [domena publiczna]
Władze kościelne i świeckie musiały pogodzić się z istnieniem zjawiska prostytucji. Zauważył to już w swoich rozważaniach św. Tomasz z Akwinu twierdząc, że "prostytucja należy do społeczeństwa jak kloaka do najwspanialszego pałacu [...] gdyby się ją usunęło, cały pałac zacząłby cuchnąć" [Tomasz z Akwinu Opuscula, XVI, Paryż 1975, s. 14]. Domy publiczne działały oficjalnie w większości miast, wydawano na nie specjalne koncesje, a zyski z nierządu zasilały miejskie kasy. Nadzór nad tego rodzaju usługami sprawował kat, a prawo do wykonywania zawodu miały tylko koncesjonowane prostytutki. Korzystanie z ich usług raczej nie było postrzegane jako coś zdrożnego i nagannego. Dostrzegano w nich szanse zapewnienia bezpieczeństwa na ulicach porządnym kobietom i córkom mieszczan.
Epoce średniowiecza i nowożytności nieobce było także pojęcie pornografii. Choć słowo to, pochodzące z greckiego, weszło do języka zachodniej Europy dopiero w XIX wieku, przykładów sprośnych przedstawień jest wiele. Pojawiają się one na rycinach, przedmiotach użytkowych, kaflach, flizach a nawet formach cukierniczych.

Kafel malowany, XVIII wiek (fot. archiwum MAH)
Forma do pierników, 2. połowa XVII wieku (fot. archiwum MAH)
Niektóre z tych przedstawień są bardzo dosłowne, inne dyskretnie wieloznaczne jak obraz Gerarda Terborcha ukazujący rzekomo scenę domową, w rzeczywistości mogący przedstawiać miłosną transakcję. Dwuznaczność sceny ukazanej na obrazie nie umknęła uwadze znakomitego polskiego poety i eseisty Zbigniewa Herberta, który określił ją mianem "paradoksu, polegającego na wpisaniu moralnie nagannego zdarzenia, w nienaganne, przesycone cnotą i szlachetnością dekoracje". 

Gerard Terborch Ojcowskie napomnienie 1654 [domena publiczna]


Zainteresowanych tematem, który tutaj z braku miejsca potraktowano dość pobieżnie, odsyłam do lektury:
P. Dufour Prostitution and sexuality in medieval England Oxford 1996
J. Rossiaud Prostytucja w średniowieczu Warszawa 1997
Hisoria prostytucji. Od czasów najdawniejszych do XX wieku Gdynia 1998
R. Mazo Karras Seksualność w średniowiecznej Europie Warszawa 2012


poniedziałek, 2 grudnia 2013

Elbląskie tabliczki woskowe w fińskim Turku

Jeśli ktoś wybiera się w najbliższym czasie do Finlandii, a dokładniej Turku i chce odwiedzić tamtejsze muzea, to zapraszamy serdecznie do Aboa Vetus & Ars Nova na wystawę Letter by Letter – Traces of Reading and Writing opowiadającą o historii czytania i pisania w średniowieczu przez pryzmat znalezisk archeologicznych. Wspominam o tej wystawie, ponieważ poproszono nasze Muzeum o wypożyczenie dziesięciu tabliczek woskowych wraz pugilaresem, aby na ich przykładzie zaprezentować jeden ze sposobów sporządzania notatek lub tworzenia dokumentów i umów w czasach średniowiecznych. Tym bardziej jest to dla nas ważne, że Elbląg jest jednym z trzech ośrodków spoza Finlandii, z którego wypożyczono zabytki (jest jeszcze Holandia i Szwecja).

Rysunek pochodzi z materiałów promocyjnych Aboa Vetus&Ars Nova (http://www.aboavetusarsnova.fi/en/exhibitions/letter-by-letter-traces-of-reading-and-writing)

Turku położone jest w południowo-zachodniej Finlandii, a jego historia sięga epoki brązu. Od początku średniowiecza Turku było stolicą kraju, tutaj też powstało biskupstwo obejmujące niemal całą Finlandię. W XIV wieku miasto weszło w skład związku miast hanzeatyckich. XVI wiek był tzw. złotym wiekiem tego miasta; w 2. połowie szesnastego stulecia księciem Finlandii był Jan III, mąż Katarzyny Jagiellonki. W czasie wojny północnej miasto było okupowane przez Rosjan (lata 1713-1721) i na początku XIX wieku, wraz z całą Finlandią miasto przeszło pod panowanie rosyjskie. Po II wojnie światowej do miasta przyłączono okoliczne miejscowości (w jednej z nich, Naantali, znajduje się teraz park z Doliną Muminków, ale to już tak zupełnie nawiasem mówiąc :) ). Obecnie w mieście rozwija się przemysł stoczniowy. Współczesne miasto posiada ponad 50 zabytków, m.in. zamek, którego okres świetności przypadał na połowę wieku XVI, podczas panowania księcia Jana III Wazy i Katarzyny Jagiellonki; poza tym: XIII-wieczna katedra, budynek uniwersytetu z XVII wieku, liczne kościoły, ratusz, teatry oraz muzea.

Turku, Finlandia (źródło: internet)

Turku, widok nadbrzeża rzeki Aury (źródło: internet)

Katedra w Turku (źródło: internet)

Wspominałam w jednym z postów o tabliczkach woskowych (http://staremiastoelblag-mah.blogspot.com/search?q=tabliczki+woskowe). Nie chciałabym się powtarzać, ponieważ podstawowe informacje na temat tabliczek pojawiły się już wcześniej, jednak uzupełniając temat, dodam jeszcze, że tabliczki woskowe mają bliskowschodnią tradycję, a starożytni Grecy i następnie Rzymianie byli tylko kontynuatorami tego sposobu sporządzania notatek. Demostenes (żyjący w IV w. p.n.e. słynny mówca i polityk grecki) uważał, że tabliczki są najlepsze do stosowania w celach prywatnych, ze względu na łatwość dokonywania zmian z zapisach. Rzymianie z kolei zapisywali na nich zazwyczaj testamenty, transakcje kupna i sprzedaży, pokwitowania, zastawy itp...Tabliczki woskowe jako notatniki stały się popularne także w średniowieczu, najczęściej noszono je w specjalnym futerale, a ten z kolei na pasku lub rzemieniu. Dowodem na to jest właśnie wypożyczony zbiór pięciu tabliczek, prawdopodobnie tworzących wcześniej poliptyk wraz z pugilaresem, znaleziony podczas badań wykopaliskowych na jednej z działek przy ulicy Rybackiej (2008 rok). Na wspomnianych tabliczkach zachowały się napisy, póki co, trudne do określenia. Mamy jednak nadzieję, że doczekają się one szerszego opracowania. Tabliczki prezentowane w Turku pochodzą także z ulicy Św. Ducha i Kowalskiej.

Okładka poliptyku z ulicy Rybackiej, XV wiek (fot. L. Okoński)


Jedna z 5 tabliczek z ulicy Rybackiej, XV wiek (fot. L. Okoński)

Jedna z elbląskich tabliczek prezentowana na wystawie Aboa Vetus & Ars Nova Museum w Turku (fot. wysłana z Turku)

Pugilares na tabliczki woskowe, ulica Rybacka, XV wiek (fot. L. Okoński)



Wystawa jest czynna od 6 grudnia 2013 i potrwa do lutego 2015 roku. (http://www.aboavetusarsnova.fi/en/exhibitions/letter-by-letter-traces-of-reading-and-writing)
W najbliższym czasie, jak tylko wystawa zostanie otwarta, postaram się opublikować kilka zdjęć z otwarcia i samej ekspozycji.